-
Środa, 16 maja 2012
-
Trochę tak, jakbym inwestycję w tort zaczynała od kosztów wisienki. Albo szypułki tej wisienki.
-
Poza tym pierwsze wydatki na samotnię poniesione. Wierzchołek góry lodowej.
-
Oznacza to, że to końca tygodnia mam spokój z szukaniem filmów na dobranoc.
-
Widocznie oglądanie MI3: Ghost protocol przed snem mi nie służy. Każdego dnia 20 minut. Potem zasypiam snem kamiennym.
-
Can't get you out of my head. I spotykamy się we śnie. Znowu. A potem jestem taka rozbita przez resztę dnia.
-
-
Wtorek, 15 maja 2012
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
Nadal jednak wierzę, że:
-
To, że nie chciałam, niczego nie zmienia. Czasu nie cofnę, biegu wydarzeń nie zmienię.
-
Zrozumiałam jednak dlaczego: za dużo wspomnień i za wiele bólu. "Wspomnienia czają się/ jak dziki zwierz mrużą oczy". Wszystko zepsułam. Nie tylko sobie.
-
Wczoraj rozmawiałam z Sister chyba z 40 min. Zaniedbuję ją, nie dzwonię, nie przyjeżdżam, nie troszczę się.
-
Nie ma to jak testowanie SCORMów z samego rana. SCORMy z rana jak śmietana - cytując klasyka z Krakowa.
-
-
Niedziela, 13 maja 2012
-
Gram w Angry Birds Space. Pomaga :)
-
Poza tym mój zespół nieco mnie wkurza. Tak po prostu. Bez (?) powodu.
-
Mimi, mimi mimi mimi. Mimi mimi mimimimimi, mi mi mi miiiiii...
-
Wolę sobie nie odpowiadać na pytanie, dlaczego teraz mam to w głowie.
-
Od 13 lutego kojarzy mi się z wyprowadzką - najbardziej koszmarnym dniem mojego życia. So far...
-
Jakoś nic lepszego nie przychodzi mi dziś do głowy niż to:
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
Rok.
-
-
Czwartek, 10 maja 2012
-
Kupiłam samotnię. Mam umowę, przewstępną co prawda, ale mam. Soooookiehhhh is mine :D
-
Swoją drogą jak bardzo wyjebane musi mieć właściciel, żeby regularnie olewać zdecydowanego kupca?
-
Mogłabym robić za wróżkę. Oczywiście wczorajsze spotkanie się nie odbyło. MOŻE kupię samotnię dzisiaj.
-
-
Środa, 9 maja 2012
-
-
A, i zapomniałabym - boję się nowej strategii w aktualnej pracy. Chyba nie zmieszczę się w strukturze. Staram się widzieć dobre strony tej sytuacji. Staram się.
-
Mogę się spotkać wcześniej, później, rano, wieczorem - jak im pasuje, ale o 17:00 nie mogę. Bądź co bądź zobowiązania wobec aktualnego pracodawcy coś znaczą.
-
Pierwszy raz w życiu olewam rozmowę kwalifikacyjną. No ale helloł - jeśli potencjalny pracodawca wykazuje się absolutnym brakiem elastyczności, to co ja mogę.
-
Przeczytałam swoje ostatnie wpisy i stwierdzam, że dzisiejszy blip sponsoruje słówko "zaledwie". Shame on me.
-
Niestety, zależy mi. Chcę tę samotnię a nie inną i trochę się uparłam. Tylko trochę. No czekam zaledwie 2,5 miesiąca.
-
Dziś spotkanie z pośrednikiem nieruchomości. Chyba. W końcu przekładała zaledwie 3 razy.
-
X5 prowadzi się jak autobus. Chciałabym taki autobus :D
-
-
Poniedziałek, 7 maja 2012
-
Źle źle wszystko źle.
-
-
Sobota, 5 maja 2012
-
Jego filozoficzne stwierdzenie "każdy musi to przeżyć, nawet ty" powaliło mnie na kolana. No w końcu od wakacji będzie już w starszakach :) Szacun na dzielni.
-
Jedną z przyjemniejszych chwil dnia była rozmowa "o życiu" z pięciolatkiem :)
-
Z rzeczy innych: zaczęłam używać Sports Tracker. Dziękuję, Mimi. Nawet dane synchronizuję i nazywam trasy. Ludzie jednak się zmieniają. Trochę. Chyba.
-
Na samą myśl o poniedziałkowym poranku smuteczek mam. Smuteczek wypiera jednak myśl, że powinnam się cieszyć, że mam tę robotę. No to się cieszę.
-
I że stanie na rękach pod wodą wychodzi mi gorzej niż na lądzie. Ale za to umiem kręcić beczki :)
-
W ciągu ostatnich trzech dni dowiedziałam się o sobie tego, że trudno tonę ;)
-
-
Środa, 2 maja 2012
-
Żeby więc uniknąć sentymentów, powinnam wieczór spędzić pożytecznie, np. na pakowaniu się. W końcu jutro wypad.
-
Dzisiaj Exciting Night. Chyba się starzeję, bo mi się nie chce(!). Pamiętam rewelacyjną imprezę sprzed dwóch lat i tę sprzed roku, b. smutną dla mnie.
-
Zapiski ku pamięci: Pink Lady w Rzemyku daje radę :) Nawet jeśli pije się je w dresie ;p
-
I zimno - 5 stopni wieczorem! W poniedziałek opalałam się w bikini, wczoraj musiałabym mieć bikini na polarze ;)
-
Wczoraj powtórka z rozrywki. Tyle że do 22:30. Było trochę ciemno ;)
-
-
Sobota, 28 kwietnia 2012
-
Poza tym siedzę sobie i szukam całodobowych poradni okulistycznej. Się pojedzie, się zawiezie.
-
A dzisiaj inauguracja sezonu rowerowego. I sala. Przy kolejnym salcie do gąbek czułam, że przyjechałam rowerem na AWF. Mięśnie były głodne. Sukcesu też.
-
Cóż, widać skutecznie - dziś mam papier na mailu. Zawsze wiedziałam, że zakup obuwia robi DOBRZE :)
-
Zajmowała się nią między regałem ze szpilkami a balerinkami w promocji. Inspiracji szukała też w kąciku "hit cenowy".
-